Marzec 15, 2011 § 1 komentarz

więc stoimy obok siebie.

więc nadal nie potrafimy sobie powiedzieć nic, prócz cześć.

cześć, cześć,

cześć-czemumitozrobiłaś, cześć-czemuobiesobietozrobiłyśmy, cześć-niewiem, cześć-spierdalaj.

potem już tylko wiatr plącze nam włosy i języki, zaciska mocniej dłonie w kieszeniach, spoglądając w przeciwną stronę.

– to cześć.

– cześć.


(od paru dni tłucze się w głowie myśl – czy nie potrzebuję czasów, gdy nie potrzebowałam nikogo. ale nie – potrzebuję potrzebować, potrzebuję być potrzebna.)

Reklamy

i had a secret meeting in the basement of my brain

Marzec 11, 2011 § Dodaj komentarz

bierny palacz, bierny słuchacz. historie, które wchodzą w krwioobieg razem z dymem. zaciśnięte pięści w kieszeniach płaszcza, chodniki wyuczone na pamięć.  co ja w ogóle robię w waszym życiu?, poważne pytanie przykrywam śmiechem. jesteś.

przyzwyczajam się, że w tym naszym pentagramie ja jestem wierzchołkiem najbardziej skrytym. milczącym. nic ze mnie tamtej, głośnej, starającej się krzykiem zakryć przerażenie.

i chciałabym móc sobie nie dokopywać. nauczyć się siebie. nie dziwić się, że się ucieka. się milczy. być gentle for myself.  a zamiast tego – lęk przed słowami, przed brakiem słów. trzymać dystans, a nie podbiegać zbyt blisko, uciekać zbyt daleko. chciałabym więcej ruchu jednostajnego. i mniej emocjonalnej bulimii.

tymczasem – wychodzę, uciekam ze szkoły, znajduję miejsce, gdzie czuję się podobnie jak z D. niegdyś, to pewnie tylko wina tego wiosennego wiatru, nieważne. co ja w ogóle robię w Twoim życiu. co Ty robisz w moim życiu. pareset m. dalej dostrzegam odpowiedź:

jesteś. jestem.

Where Am I?

You are currently viewing the archives for Marzec, 2011 at bywam duchem.